#586 – Bądź sobą albo nie

Całe życie Cię oszukują, że powinieneś być sobą i spełniać swoje marzenia. A może właśnie nie? Może powinieneś się podporządkować ustalonemu z góry stanowi rzeczy i odnaleźć łatwą ścieżkę uległości i posłuszeństwa w 100% bez wychylania się ze swojej norki? Im mniej pytań zadasz tym lepiej dla ciebie, nie będziesz musiał słuchać niewygodnych odpowiedzi, a … Czytaj dalej „#586 – Bądź sobą albo nie”

Całe życie Cię oszukują, że powinieneś być sobą i spełniać swoje marzenia. A może właśnie nie? Może powinieneś się podporządkować ustalonemu z góry stanowi rzeczy i odnaleźć łatwą ścieżkę uległości i posłuszeństwa w 100% bez wychylania się ze swojej norki? Im mniej pytań zadasz tym lepiej dla ciebie, nie będziesz musiał słuchać niewygodnych odpowiedzi, a zawsze możesz nacisnąć komuś na odcisk, albo co najmniej zachować się jak słoń w składzie porcelany. Dlatego musisz mądrze sobą pokierować. Nie licz na to, że wszyscy będą dla ciebie  kreować ścieżkę życia w dostatku i spokoju. Od życia i od innych dostaniesz tylko możliwości. Co dalej z tym zrobisz to zależy już tylko od ciebie. Pamiętaj tylko o pewnych starych zasadach:

Jeśli wejdziesz miedzy wrony musisz krakać jak i one – przynajmniej na początku.

Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda – przynajmniej nie wypada…

Od przybytku głowa nie boli, a co równie ważne – co za dużo to niezdrowo.

Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść.

Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz, a na pochyłe drzewo to i koza wejdzie.

Co nas nie zabije to nas wzmocni – albo i nie.

Pokorne cielę dwie matki ssie.

Osiołkowi w żłoby dano w jeden owies w drugi siano.

Czy skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

Starych drzew się nie przesadza.

Przy jednej dziurze to i kot zdechnie.

Poszły konie po betonie.

I najważniejsze:

O żesz pan, aleś se pan narobił.

Porażka jest sierotą, ale sukces ma wielu ojców.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *